Aktualnie jesteś w dziale : Strona główna -> Więcej o zalewie
Więcej informacji o Zalewie Wiślanym
W tym dziale zamieszczać będziemy najnowsze wiadomości o Zalewie Wiślanym.
Sezon bojerowy rozpoczęty. Lód na Zalewie 20 cm. W dniu dzisiejszym 03.02.2012 szklanka bez śniegu. Sprawdziłem, można latać !!! Zapraszam do Starej Pasłęki za Braniewiem. Do dyspozycji 5 bojerów, restauracja i pokoje hotelowe w bardzo przystępnej cenie.
W sezonie 2012 w miarę możliwości aktualizowane będą one raz w tygodniu.
Wiadomości z 2011 r.
Od 01.08.2011 r. na Zalewie Wiślanym aż do 30.09.2011 rybacy zaprzestają odłowu ryb. W związku z tym nie ma już siatek na całej wodzie. RAJ DLA ŻEGLARZY ! p.s. chciałbym dostać te pieniądze co dostaje jeden rybak za to że nie łowi !!!
2 miesiące płatnych wakacji :)
W dniach 03-04.09 w związku z odbywającymi się regatami postój w porcie Frombork może być utrudniony.
No i zaczęło się ...... Port w Krynicy Morskiej w przebudowie. Postój jednostek utrudniony.
Podejście i rzeka Pasłęka pogłębione w roku 2010. Sprawdziliśmy koryto rzeki po zimie 2011. Brzegi trochę "popłynęły" ale tor wodny ma szerokość 20 metrów i głębokość 2,80 m. Wszystkie kilówki zalewowe mogą wchodzić do Starej Pasłęki !
Ukończono modernizację portu w Kątach Rybackich. Wszystkie pirsy wyremontowane. Teraz to już najlepszy port na Zalewie.
Dnia 12.05 br. oznaczony został tor wodny do Starej Pasłęki. Wystawiono 3 boje torowe. Wejście oznakowane. Podejście zaczynamy od statku SG. W opisach portu zdjęcia.
Urząd Morski dołożył swoje boje torowe. Jeszcze nie wiem w jaki miejscu ale wejście jest już dobrze oznakowane.
Oznakowanie nawigacyjne na Zalewie Wiślanym jest typu morskiego. IALA region A. Czyli prawa strona szlaku zielona, lewa czerwona. Czyli patrząc od strony morza w torze wodnym jesteśmy jeśli po prawej stronie mamy pławę zieloną a po lewej pławę czerwoną. Odwrotnie jeśli wychodzimy w morze, (patrz zdjęcie nr 1 w galerii).
Żeglowanie po Zalewie Wiślanym w nocy jest zabronione. Nie spotkałem się dotychczas z jakimikolwiek reperkusjami ze strony władz jeżeli coś takiego miało miejsce. Sam wielokrotnie dopływałem jachtem do portu już po "ciemaku" i nikt złego słowa nie powiedział. Należy jednakże pamiętać, że żegluga nocna dla nie znającego akwenu żeglarza może skończyć się pobytem do rana w sieciach rybackich bądź wejściem na mieliznę, a to do przyjemności nie należy. Ze swej strony odradzam.
W porze dziennej siatki są widoczne z daleka a oznakowane są prawie jak morskie. Koniec siatki posiada na tyczce dwie chorągiewki, środkowe tyczki po jednej.
Pamiętajmy, że przy większej ilości rozstawionych siatek bramki (czyli przerwy między siatkami) mogą nam się pomylić. Ogólna zasada to omijać większe skupiska sieci. Na Zalewie brak jest możliwości noclegu na brzegu (chyba, że dysponujemy jachtem mieczowym z małym zanurzeniem i znajdziemy kawałek piaszczystej plaży). Są takie między Krynicą Morską a Piaskami. Trzeba uważać tylko z rozpalaniem ognisk bo leśnicy i Straż Graniczna są bardzo czujni. Poza tym większość brzegów porośnięta jest dość szczelnie trzcinami i zejście na ląd jest niemożliwe. Ogólnie stajemy i nocujemy w portach. Przy wiatrach wschodnich i północno-wschodnich na Zalewie występuje tzw. cofka. Woda pchana przez wiatr przez Cieśninę Pilawską podnosi poziom wód Zalewu. Nie jest to groźne dla żeglugi ale most pontonowy w Nowakowie może zostać okresowo zamknięty co spowoduje niemożność wydostania się na Zalew z Elbląga lub powrotu jachtu z Zalewu do Elbląga. Najskuteczniejszą metodą jest wykonanie telefonu do obsługi mostu w Nowakowie z zapytaniem o warunki, (tel. 55 2312727). Musimy również pamiętać o tym, że wejście lub wyjście do/z niektórych portów(Suchacz, Krynica Morska) dla jachtów balastowych przy silnych i długotrwałych wiatrach zachodnich ze względu na "odpływ" wody może być utrudnione. (Wychodzi na to, że Zalew Wiślany w "sprzyjających" warunkach to wody pływowe). Pływając po Zalewie starajmy się mieć aktualną prognozę pogody. Warunki wietrzne a co za tym idzie i falowe potrafią się szybko zmieniać. Aktualną prognozę można uzyskać w kapitanacie portu w Elblągu tel. 55 234 77 11. Podróż jachtem rozpoczynamy na przystani żeglarskiej HOW "Bryza" ul. Portowa 2.
Jest to przystań zarządzana przez harcerzy. Woda i prąd przy kei. Wc znajduje się w części sanitarnej hangaru na jachty. Z przystani ruszamy kanałem w kierunku północnym. Po 3 Mm dopływamy do mostu pontonowego w Nowakowie.
Most w sezonie otwierany jest od godz. 7 do 22 prawie co godzinę (patrz dół tej strony). Po otwarciu mostu płyniemy dalej. Odległość do ujścia rzeki Elbląg to 4,3 Mm. Droga bardzo malownicza. Po drodze mijamy przepompownię wody, wejście do kanału do Jagodnej, stawę Kaczorek i już jesteśmy na Małym Zalewie. Płyniemy dalej wzdłuż lewego brzegu. Jak miniemy zieloną stawę "Andzia" jesteśmy już na Zalewie Wiślanym.
Mini locja Zalewu Wiślanego
Podstawowa zasada: stojąc w każdym porcie jak najwięcej odbijaczy na burcie, cumy i szpringi i uśmiech na twarzy. Postój w portach jest bezpłatny poza klubową keją w Krynicy Morskiej i Suchaczu. Opiszę tylko największe i najczęściej odwiedzane porty Zalewu.
Nadbrzeże- Baza letnia Jacht Klubu Elbląg
Przystań odbudowana w 2007-2008 r. Pierwsze wejścia jachtów możliwe były od wiosny 2008 r. Podejście: za pławą nr 12/ELB skręcamy w prawo prawie prostopadle do brzegu KK 105. Wejście możliwe dla jachtów mieczowych i balastowych. Tor wodny wšski ale pogłębiony 1,-2 m. W basenie nawet 2,5 m. Na końcu przystani drewniany pomost. Na prawym brzegu polery cumownicze. Brzeg nieutwardzony co w słotne dni czyni ten port jednym wielkim grzęzawiskiem błotnym. W porcie w sezonie toi-toi i zimna woda. Najbliższy sklep w Kamienicy ok. 1 km nasypem kolejowym. Cicho i spokojnie, obok wojskowy ośrodek wypoczynkowy z małą plażą w lecie otwarty dla wszystkich. W ośrodku sezonowa knajpka.
Suchacz N 54°16'80'', E 19°25'40''
Jest to port rybacki i jachtowy znajdujący się po południowym brzegu Zalewu tuż przy wyjściu rzeki Elbląg na Zalew. Najprostsze i bezpieczne podejście to wychodząc z rzeki Elbląg przed zieloną stawą skręcamy w prawo prosto na główkę wejściową z widoczną latanią. To tylko 0,6 Mm. Przy wejściu należy trzymać się blisko lewego falochronu. Za zakrętem ukarze się po prawej stronie przystań. Przystań należy do Stowarzyszenia .Klub entuzjastów żeglarstwa na Zalewie Wiślanym. i zarządzana jest przez Pana Roberta (tel. 605685071) i jego żonę. Bardzo mili i uczynni ludzie. Stajemy we wskazanym miejscu dziobem lub rufą do pomostu łapiąc się do bojki. Na przystani pawilon sanitarny (nowy) z prysznicami dla kobiet i mężczyzn. Wiata-dom ze stołami i ławami. Teren zagospodarowany i w sezonie dość często odwiedzany przez żeglarzy z Elbląga. Miła i rodzinna atmosfera. Możliwość palenia ogniska i grillowania. Najbliższe sklepy w Suchaczu, ok. 1 km. Postój płatny 10 zł od jachtu i 2 zł od osoby. Do wynajęcia są również przyczepy kempingowe.
W sezonie poza weekendem może być ciasno. W weekendy dużo jachtów stacjonujących na stałe na przystani pływa i jest trochę więcej miejsca.
Kadyny N 54°18'50'', E 19°27'56''
Nie pisałem do tej pory o porcie w Kadynach, żeby nie zachęcać do jego odwiedzania. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie jest to port dla jachtów.
Ten mały porcik znajduje się ok. 2 Mm od suchacza w drodze do Tolkmicka. Z wody widać piaszczystą plażę i domek restauracji. Wejście nieoznaczone. Z wody kierujemy się prostopadle do brzegu na zachodnią główkę wejściową. Stajemy zaraz po wejściu przy pirsie zachodnim. Uważać na burty- stalowe belki powykrzywiane i skorodowane. Dalej w port nie wchodzimy bo płytko, kamienie i żelastwo. Port nadaje się na krótki postój tylko przy wietrze do 1 B. Kadyny słyną ze sztucznej piaszczystej plaży.
Tolkmicko N 54°19'58'', E 19°31'21''
Port rybacki na południowym brzegu zalewu. Podchodząc do Tolkmicka od strony Suchacza należy uważać na mieliznę tolkmicką. Jej granica oznaczona jest stawą Tol-N na pozycji N 54°20'07'' E 19°28'92''. Do portu prowadzi oznaczony tor wodny. W roku 2008 wyremontowane całe zachodnie wybrzeże. Niestety jeszcze nie przystosowane do cumowania jachtów (wysoka keja), choć jak to mówią z braku laku... Stajemy więc po przeciwnej stronie do drewnianych pomostów gdzie stacjonują rybacy. Mało miejsca ze względu na dużą ilość łodzi rybackich. Idąc w stronę plaży znajdziemy kontener sanitarny z wc, zlewami i zimną wodą. Port odwiedzają jachty zalewowe szczególnie w letnie weekendy kiedy organizowane są regaty. Wtedy już kompletnie nie ma miejsca no i czasu na sen. Do sklepów i restauracji blisko. W mieście znajduje się stacja paliw- na prawo od portu. Na plaży znajduje się sezonowy bar. W porcie swą bazę ma jedyna na zalewie jednostka SAR. Można zapytać się o prognozę pogody.
Frombork N 54°21'66'', E 19°40'53''
Mały port na południowym brzegu Zalewu Wiślanego. Miasto Kopernika nie ma jednak portu, którym mogłoby się pochwalić. Wejście do portu torem wodnym wyznaczonym przez pławy. Prawa główka wejściowa widoczna daleka bo jest pomalowana w żółte skośne pasy. Wejście dość wąskie, trzeba uważać na rozkołys przy silnym wietrze. Miejsce do cumowania po prawej stronie portu. Boje zajęte przez jachty klubowe. Stajemy longside do nabrzeża. Port mały i może być tłoczno. Przy kei Toi-Toi i to już wszystko. Oczywiście Frombork należy odwiedzić ze względu na zabytki.
Nowa Pasłęka- Bosmanat N 54°25'58'', E 19°44'57''
Do portu w Nowej Pasłęce mogą zawijać jachty o zanurzeniu do 1,4 m. A z doświadczenia wiem, że przy niskim stanie wody to i Nefryt 1,2 m, zanurzenia może mieć poważne problemy i nieodzowne będzie wiszenie na wantach i bomie.
Ze względu na dość szczególne podejście do portu propunuję rozpoczynać podejście od pławy PAS. Jest to pława toru wodnego w kierunku granicy państwa. Dalej już nie płyńcie bo można mieć konfrontację ze Strażą graniczną. Od czasu wejścia Polski do Unii koledzy pogranicznicy są bardzo czujni. Nielegalne przekroczenie granicy kończy się przeważnie mandatem 500 zł i wnioskiem o ukaranie do sądu. Tak więc od pławy PAS obieramy kurs KK 134. Wypatrujemy pław zielonej i czerwonej wyznaczających tor wodny. Prawa 1, lewa 2 i prawa 3 i lewa 4. Jeżeli zauważycie czerwoną 6 bezwzględnie mijajcie ja lewą burtą i to przynajmniej w odległości 15 m. Zaraz po minięciu czerwonej 6 lekko w lewo otworzy się wejście do portu. Płyniemy środkiem. Po prawej burcie wyrasta nam południowy betonowy falochron. Jego zwieńczenie stanowi zielona kratowa wieża. Dalej w głębi lądu, po prawj burcie znajduje się malutki prywatny pomost. I tyle. My stajemy do trawiastego nabrzeża. W porcie toi-toi.
Budynek który widać przy brzegu to dom dawnego Bosmana Portu- Pana Romka Rąbalskiego. Bardzo miły i uczyny człowiek. Ale uważajcie, nie lubi burd i niepożądku. Jeśli chcecie robić głośną imprezę do rana to lepiej poszukajcie innego portu.
Do najbliższego sklepu 3 km po wale wzdłuż rzeki Pasłęka. Cisza i spokój. Ze względów nautycznych niedoświadczonym żeglarzom odradzam wpływania do Nowej Pasłęki choć port jest urokliwy. Ja w zimie jeżdzę tam również na bojery.
Stara Pasłęka- Dom Rybaka N 54°25'93'', E 19°46'04''
Przystań jachtowa "Dom Rybaka" znajduje się na rzece Pasłęka w głębi lądu. Podejście również możemy rozpocząć od pławy PAS choć znawcy mogą rozpocząć manewr już wcześniej. Trzeba wypatrywać wysokiego drzewa.
!!!!!! I tu opis jest nieaktualny. Na jesieni 2010 r ujście rzeki zostało pogłębione i poszerzone. Opis wejścia przedstawię na początku sezonu 2011, jak już przepłynę. Ujście rzeki ma być oznakowane bojami weścjciowymi już w połowie maja.!!!! Tak więc płynąc od pławy PAS obieramy kurs KK 120.
Po prawej burcie powinny być widoczne tyczki (sam pomagałem je wbijać). Tyczki wskazują usytuowanie starej ostrogi. Koniecznie zostawiać po prawej burcie. Po włynięciu w rzekę kierujemy się środkiem i po około 0,4 Mm widzimy przy lewym brzegu budynek "Hotel Rybaka". Pomosty przy brzegu. Prąd na życzenie. Przystanią i hotelem zarządza Pan Ryszard Doda. Stary żeglarz i miły facet. W hotelu można zjeść, wypić i się wypłukać.
Piaski N 54°25'67'', E 19°35'91''
Podejście do Piasków rozpoczynamy od znalezienia na wodzie pławy PIA. Jest biało-czerwona z czerwoną kulą na szczycie. Od pławy zaczyna się tor wodny. Płyniemy na pławy P-1 a potem P-2. Przed portem ustawione są bramki torowe z zielonej i czerwonej boi. Koniecznie trzeba trzymać się toru i w miarę zbliżania się do portu podnosić miecz i płetwę sterową. W porcie i przed bardzo płytko. Stajemy przy pirsie centralnym i to nie daleko w głąb portu.
Na głowicy znajduje się również przedni nabieżnik, tylny znajduje się za portem.
Piaski to mały, ciasny port ale miejsce bardzo ciche i urokliwe. We wsi parę restauracji i sklepików. Warto wybrać się na przepiękną i cichą plażę.
W zezonie uważać na dziki, które są częstymi gośćmi w porcie.
Krynica Morska N 54°22'68'', E 19°26'85''
Płynąc od Zachodu do Krynicy uważamy na mieliznę krynicką. Jej koniec oznaczony jest pławą KM-S. Podejście rozpoczynamy od pławy nr 6/E i kierujemy się na pławę 8/E. Od 8/E widać już wejście do portu i nabieżniki. Po lewej stronie znajduje się szeroki pirs gdzie cumują statki pasażerskie. Na szczycie pirsu znajduje się pierwszy nabieżnik a na jego głowicy drugi. Po prawej na końcu główki wejściowej stoi latarnia (taka normalna nie morska). Przy podejściu trzeba uważać na ruch statków ponieważ daję gwarancję, że nie ustąpią pierwszeństwa. Jachty balastowe cumują w pierwszym basenie. Drugi basen w połowie (tam gdzie są bojki) zajęty jest przez jachty stacjonujące na stałe w Krynicy. U nasady pirsów znajdują się przyłącza prądu. Opłaty pobiera Pan Janek zawsze rano. W tym roku opłata wynosi 15 zł za jacht i 5 zł za prąd jeśli jest używany.
W niebieskim hangarze znajduje się wc i prysznice. Dla żeglarzy, którzy mają opłacony postój wc bezpłatne. Prysznic 5 zł za 10 min. ale wcześniej trzeba zamówić u obsługi. Tuż obok hangaru w parterowym pawilonie znajduje się biuro Jacht Klubu Krynica Morska i restauracja. W tym roku restaurację prowadzą ludzie bardzo przychylni żeglarzom. Można liczyć na rabat.
Krynica Morska to miasteczko turystyczne, zatem wszelkiego rodzaju uciech jest wiele. Warto zwiedzić latarnię morską, zrobić sobie zdjęcie na ul. Teleekspresu, no i oczywiście poplażować nad Morzem Bałtyckim.
Kąty Rybackie N 54°20'40'', E 19°14'34''
Podejście do portu rozpoczynamy od znalezienia pławy KAT lub K3. Jeśli je znajdziemy to kierujemy się prosto na pławę K4. Gdy znajdziemy się przy niej po prawej burcie będziemy mieli wejście do portu. Odkładamy się na KK 329. Pomaga nam nabieżnik w kształcie litery U który stoi pośrodku nabrzeża północnego i nabieżnik w kształcie trójkąta, który stoi za nim po drugiej stronie drogi. Oznakowanie nawigacyjne idealne. Uwaga na sieci po prawej burcie.
5 min. i już jesteśmy w porcie.
Kąty Rybackie to niewielka miejscowość położona w północno-zachodniej części Zalewu Wiślanego. Dalej na zachód nie ma już żadnego portu.
Port jest bardzo bezpieczny właściwie przy wszystkich kierunkach wiatru. Miejscowość letniskowa i w sezonie letnim dość popularna. W porcie cisza. Jeszcze niedawno funkcjonowała restauracja ale w tym roku, podobnie do poprzedniego, chyba nie będzie chętnego dzierżawcy. W porcie pawilon sanitarny, tuż koło budynku bosmanatu. Wg zapewnień obsługi otwarty od czerwca.
Stajemy do wyremontowanego nabrzeża zachodniego. Wschodnie zajęte jet przez łodzi rybackie.Sklep znajduje się po drugiej stronie drogi.
W porcie stacjonuje statek wycieczkowy m/s Krystyna. Pozdrawiajcie kapitana. Miły człowiek a czasami wieczorami można na ognisko się wprosić.
Oczywiście stojąc w Kątach Rybackich obowiązkowo trzeba pójść na zupę rybną do Pani Doroty - Bar "U Rybaka"- ul. Rybacka 127. Na prawo od portu.
Pani Dorota specjalizuje się w wyrobach z ryb. Z całym sercem polecam i reklamuję.
Ciekawostka: Gdybyście wychodzili z Kątów do Elbląga (czyli na drugą stronę Zalewu) od stawy K4 obierzcie kurs KK 120. Przy dobrej widoczności na wyżynie elbląskiej dostrzeżecie nieruchomy wiatrak. Kierując się kursem i namiarem na wiatrak dopłyniecie prosto na wejście w kanał elbląski.
Sztutowo N 54°19'25'', E 19°10'53''
No tej miejscowości na mapie 41 Zalew Wiślany nie znajdziecie ale opisuję bo niedaleko od Zalewu a tu można rozpocząć zwiedzanie Żuławskich dróg wodnych.
W połowie drogi między boją K3 i KAT skręcając prostopadle w zachodni brzeg powinniśmy zobaczyć wejście w Wisłę Królewiecką.
Drogowskazem mogą być słupy wysokiego napięcia stojšce po obu stronach rzeki.
Wejście nie oznaczone więc płyniemy na "czuja" prosto w ujście rzeki.Koordynaty: N 54°32'54'', E 19°25'23'' Od ujścia rzeki mamy ok. 2,8 Mm do zwodzonego mostu w Sztutowie.
Po drodze mijamy 2 razy napowietrzne linie wysokiego napięcia. Przewody na wysokości 13,5 m. Przed mostem po prawej stronie znajduje się solidny drewniany pomost do którego mażemy zacumować. Obsługa mostu znajduje się w barakowozie stojącym tuż obok.
Most otwierany jest od godz. 10 do 18 co dwie godziny. Po drugiej stronie szosy znajdziemy prywatną przystań z restauracją i możliwością wypożyczenie kajaków. Idąc szosą w prawo dojdziemy do Sztutowa. Dalej to już tylko 2 km i możemy zwiedzić muzeum Stutthof.
Płynąc dalej Wisłą Królewiecka dotrzemy do Rybiny. Pokonując znowu dwa zwodzone mosty i wpływając w Szkarpawę wrócimy na Zalew Wiślany. Opisy tych szlaków są zamieszczone na stronie Piotra Saleckiego www.zalewwislany.pl -polecam-.